Ucieczka (okładka  miękka, wyd. 04.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 28,69 zł

28,69 zł
39,99 zł porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 1 dzień rob.

Każdy sprzedawca w empik.com jest przedsiębiorcą. Wszystkie obowiązki związane z umową sprzedaży ciążą na sprzedawcy.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Marta właśnie zaczęła swoją pierwszą pracę - terapeutki na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Tam poznaje Adama.

Kulturalnego, przystojnego, inteligentnego młodego mężczyznę, który twierdzi, że w więzieniu znalazł się przez fatalny zbieg okoliczności. Że nie popełnił zbrodni, o które go oskarżono. Marta mu wierzy. Nie tylko dlatego, że jego argumenty trafiają jej do przekonania, także dlatego, że on budzi w niej zupełnie nieznane emocje. Pożądanie, ekscytację, ale też strach.

Czy ostatecznie zdecyduje się na krok, po którym nie będzie już powrotu do bezpiecznej, choć nudnej codziennej rutyny? Czy postawi wszystko na jedną kartę, da się porwać namiętności? To historia uczucia, niemożliwego do spełnienia, rodzącego się między spokojną dziewczyną, wciąż próbującą zapomnieć o traumie sprzed lat i płatnym zabójcą.

Historia ucieczki z wygodnego życia, które okazuje się ciasną klatką, przez kolejne kraje, morze i pustynię. Przez zatracenie w upojnym seksie. Ta miłość zmusi oboje bohaterów do zmiany systemu wartości, przełamania własnych ograniczeń, lęku. Bo jaki związek ma Adam z tragiczną śmiercią ojca Marty, której świadkiem była jako dziecko? I o co mu chodzi: o miłość, seks, wolność - a może tylko o zagadkę, klucz do rozwikłania której kryje się we wspomnieniach Marty?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1264601062
Tytuł: Ucieczka
Autor: Nowak Ada
Wydawnictwo: Lipstick Books
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-14
Data wydania: 2021-04-14
Forma: książka
Okładka: miękka
Wymiary produktu [mm]: 139 x 30 x 204
Indeks: 37900519
średnia 3,3
5
9
4
4
3
12
2
5
1
4
Oceń:
Dodając recenzję produktu, akceptujesz nasz Regulamin.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
1/5
12-04-2021 o godz 19:19 przez: Girl-from-Stars
Marta właśnie zaczęła swoją pierwszą pracę – terapeutki na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Tam poznaje Adama. Kulturalnego, przystojnego, inteligentnego młodego mężczyznę, który twierdzi, że nie popełnił zbrodni, o które go oskarżono. Marta mu wierzy. Nie tylko dlatego, że jego argumenty ją przekonują, lecz także dlatego, że on budzi w niej zupełnie nieznane emocje – pożądanie, ekscytację, ale też strach. Jaki związek ma Adam z tragiczną śmiercią ojca Marty, której świadkiem była jako dziecko? I o co mu chodzi: o miłość, seks, wolność – a może tylko o zagadkę, klucz do rozwikłania której kryje się we wspomnieniach Marty? To historia uczucia, niemożliwego do spełnienia, rodzącego się między spokojną dziewczyną, wciąż próbującą zapomnieć o traumie sprzed lat i płatnym zabójcą. *** Po „Ucieczkę” sięgnęłam głównie dzięki powyższemu opisowi. Kobieta, której praca niezwykle mnie ciekawiła, a na deser romans z mężczyzną, z którym powinna łączyć ją tylko relacja pacjent – lekarz. To mogło być naprawdę dobre. I przez pierwsze pięćdziesiąt stron wydawało mi się, że taka właśnie będzie. Niestety, z każdą kolejną stroną było coraz gorzej… Największe uwagi mam do Marty. Przypomina mi ona bohaterki seriali, które nagle pragną wielkich zmian w życiu - spalenia wszelkich mostów i rozpoczęcia nowego rozdziału jako „nowa ja” (w grę wchodzi również jakiś super facet u jej boku). Oczywiście (podobnie jak i w filmach) w dniu kiedy ma poznać Adama, wewnętrznie czuje, że jej życie diametralnie się zmieni. I się zmieniło. Z inteligentnej terapeutki przeistoczyła się w głupiutką nastolatkę, która kierowana pożądaniem, postanowiła całkowicie powierzyć swoje życie jakiemuś więźniowi. Relacja między Martą a Adamem jak dla mnie była wyssana z palca. Kompletnie nie pojmuję w którym momencie ta kobieta się w nim zakochała. Rozmawiają ze sobą stosunkowo niewiele, a Marta postanowiła spełnić swoje namiętne żądze bodajże na drugim spotkaniu ze swoim pacjentem. Jeśli interesuje Was (tak jak i mnie) wątek skazańców, życia w więzieniu itp. to niestety muszę Was rozczarować – jego zbyt wiele nie ma. Jak sam tytuł wskazuje, znajdziecie tu motyw ucieczki, który swoją drogą średnio mnie interesował. Ciągłe wstawki dotyczące seksualnych tradycji narodów afrykańskich pod koniec historii naprawdę mnie irytowały. Poza tym, wplecione w fabułę sceny erotyczne kompletnie mi się nie podobały. Były ostre i brutalne. Odniosłam wrażenie, że autorka chce na siłę wepchnąć jeszcze motyw dominacji, ale coś chyba nie wyszło. Bardzo łatwo domyślić się przebiegu tej historii i odkrycia, jaką rolę odgrywa w niej Adam. To z kolei świadczy o mocnym niedopracowaniu tej powieści. Momentami akcja pędzi na łeb i szyje, przez co było mnóstwo takich momentów , które zanim jeszcze dobrze się nie rozpoczęły - już się skończyły. Ponadto, mało wiarygodnie wypada fakt, że bohaterowie nie napotkają na swojej drodze żadnych problemów - wszystko idzie gładko i niewiarygodnie dobrze. Ada Nowak posiada lekkie pióro, dzięki czemu mogłam w miarę szybko przebrnąć przez tą historię. Niestety, na chwilę obecną to chyba jedyny plus jaki mogę znaleźć w jej książce. Podsumowując, „Ucieczka” to infantylna opowieść, która jest tak nierealna, że aż momentami śmieszna. Ada Nowak zmieszała elementy kilku gatunków i stworzyła taki misz masz, który w moim odczuciu wyszedł tandetnie. Przyznaję otwarcie – nie tego się spodziewałam. I do chwili obecnej ciężko uwierzyć mi w to, że kobieta wykreowała tak głupią i pustą bohaterkę… Moja ocena: 2/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
02-05-2021 o godz 22:37 przez: archer81
Wiele razy wspominałam, że lubię czytać książki w których bohaterka jest moją imienniczką. Zawsze wtedy zastanawiam się, jakie cechy charakteru będzie posiadać, czy będzie podobna chociaż trochę do mnie. Tak samo było w przypadku najnowszej książki Ady Nowak „Ucieczka”. Marta pracuje jako psycholog na więziennym oddziale leczenia uzależnień we Wronkach. Jednym z jej pacjentów jest Adam. Podczas terapii wyznaje jej, że nie popełnił zbrodni o które jest oskarżony. Dziwnym trafem Marta mu wierzy. Może dlatego, że mężczyzna budzi w niej nieznane dotąd emocje: pożądanie, fascynację a także strach. Pewnego dnia Adam namawia Martę na ucieczkę. Kobieta zgadza się na jego plan. I tak zaczyna się ich wielka ucieczka przez Niemcy, Włochy, Tunezję do Maroka. Czy uda im się uciec przed „przyjaciółmi” którzy depczą Marcie po piętach? I jak wiele wspólnego ma Adam, ze śmiercią jej ojca, której Marta była świadkiem? Prawdę mówiąc nie wiem co mam napisać. Serio. Chyba po raz pierwszy, nie wiem jak ubrać w słowa to co czuję. Nie jest to zachwyt, niestety. W skrócie mogłabym napisać: książka jest ok, szału nie ma. I to byłaby prawda. Ogólnie historia ma swój potencjał, jednak naiwność głównej bohaterki sprawiła, że z bólem doczytałam tę książkę do końca. Byłam ciekawa jaki będzie finał. Bo umówmy się, dorosła kobieta, pani psycholog, daje się wmanewrować w ucieczkę z więzienia groźnego przestępcy. Do tego ucieka razem z nim przez dwa kontynenty. Najpierw we Włoszech spotyka bandytów a konkretnie oprychów na wzór mafii sycylijskiej. Później na wielbłądach wraz z Berberami przemierza pustynię, następnie pościg na starym mieście, i koniec podróży na końskich grzbietach. Oczywiście w międzyczasie są sceny seksu, nie tylko głównych bohaterów, ale także drugoplanowych postaci, w sumie taka Sodoma i Gomora. Pewnie jesteście ciekawi czy książka ma jakieś plusy? Zastanówmy się. Myślę, że na duży plus można uznać opisy podróży przez pustynię i zwyczajów Berberów – chociażby przygotowywanie posiłków. Wątek polityczny związany z ojcem Marty też był interesujący. Kobieta miała przebłyski wspomnień. Ukazywały one strach małej dziewczynki, która była świadkiem morderstwa własnego ojca. Przypominały, że zawsze musi patrzeć za siebie. I nie ufać nikomu, bo nigdy nie wiadomo kim nowy znajomy może być. Może kimś z przeszłości, kto przyczynił się do śmierci ojca? Chociaż patrząc na to, że zaufała przestępcy i dała wywieść się do Afryki świadczy o jej naiwności. Domyślałam się, że Marty bywają naiwne, ale nie aż tak. Mamy też kilka nieścisłości. Pierwszą z nich jest informacja na stronie 106, że akcja dzieje się podczas pandemii. Ot tak nagle, bohaterowie będąc na dworcu w Berlinie zakładają maseczki by ich nie rozpoznano. Wcześniej nie ma o tym ani słowa, potem także nie. Co więcej? Telefony komórkowe. Z tego co pamiętam wyrzucili je na początku ucieczki aby nie można było ich namierzyć, ale w pewnym momencie pojawiają się one jakby nigdy się ich nie pozbyli (ona przegląda się w aparacie w trybie selfie albo znajduje esemesa w jego telefonie, który wypadł z kieszeni). Skoro ich się pozbyli to skąd nagle smartfony? Czy polecam? Trudno powiedzieć. Myślę, że można przeczytać by samemu stwierdzić co się w tej książce podoba a co nie. Czytałam lepsze miksy gatunkowe. I to nie jest debiut autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-05-2021 o godz 17:11 przez: zaczytanalala
Marta zaczyna pracę, która ma pomóc zapomnieć jej o wydarzeniach z przeszłości. Jako terapeutka więziennego oddziału uzależnień ma nadzieję, że w końcu uda jej się rozpocząć nowe życie. Jednak im dłużej pracuje we Wronkach, tym bardziej przekonuje samą siebie, iż nie nadaje się do tej pracy, a zamknięte przestrzenie i ograniczenia jedynie pobudzają jej lęki. Wszystko zmienia się w chwili, gdy podejmuje się terapii Adama – więźnia uznanego za szczególnie niebezpiecznego. Ale mężczyzna ma także inne cechy, które w sposób szczególny wpłyną ma Martę. Jest młody i nieziemsko przystojny, jego pewność siebie jedynie potęguje te cechy i zaczyna wzbudzać w kobiecie uczucia, o jakie już dawno siebie nie podejrzewała. Co więcej, mężczyzna przez cały czas twierdzi, że jest niewinny, a Marta wbrew samej sobie mu wierzy. Czy uczucie, którym obdarzyła tego mężczyznę sprawi, iż będzie w stanie sprostać jego prośbie i spalić za sobą wszystkie mosty? *** Pomysł na książkę okazał się bardzo ciekawy. Przystojny więzień i jego terapeutka postanawiają dokonać czegoś, czego jeszcze nikomu dotąd się nie udało. Postanawiają postawić na szali cale swoje dotychczasowe życie, aby zaspokoić swoje pragnienia, mimo iż tak naprawdę wcale się nie znają. Ale czy na pewno? Fabuła jest wciągająca i odmienna od większości, jakie spotykamy na co dzień. Czyta się przyjemnie, ponieważ autorka ma przystępny styl pisania. Jednak ciężko tę książkę zaklasyfikować do jakiegoś konkretnego gatunku, ponieważ mamy tutaj troszkę z romansu i thrillera oraz odrobinę z erotyku. Ale nie jest to złe połączenie, a powiedziałabym nawet, że fajnie przemyślane. Jedyne, czego tak naprawdę mi brakowało to odrobinę większe napięcie. Myślę, że przy tym, co udało się autorce można było wycisnąć z tej historii o wiele więcej. Nie zmienia to jednak faktu, iż czyta się dość fajnie, a książka w zasadzie jest lekka i pozwala oderwać się od codzienności. Fakt, że opisane historie nie wydają się być wiarygodne, ale przecież nie po to sięgamy po książki, aby znajdować tam życie codzienne, z jakim sami się stykamy. Główna bohaterka jest bardzo odważna, a dla odnalezienia samej siebie jest w stanie zaryzykować wszystko, co udało jej się do tej pory osiągnąć. Jednocześnie jest trochę nieufna w stosunku do nowego ukochanego i nie wierzy do końca w jego szczere intencje (biorąc pod uwagę przeszłość obojga nie powinno to dziwić). Kobieta jest wykształcona i umie zadbać o siebie, ale Adam wzbudza w niej pierwotne instynkty i sprawia, ze zapomina o swoich dotychczasowych zasadach. Śmiało można powiedzieć, że Marta zatraciła się w uczuciu do mężczyzny oraz chęci stworzenia siebie na nowo. Nie są to moim zdaniem złe cechy i czynią Martę jeszcze bardziej intrygująca osobą. Adam jest niezwykle pewny siebie, taki typ „prawdziwego”, dominującego mężczyzny. Marta jednak nie wie, że on także skrywa w sobie błędy przeszłości, które chce naprawić i pomimo swojej powierzchowności liczy, iż uczucie do Marty go uratuje i otworzy dla niego nową drogę życia. Ale czy to się uda? Książka z pewnością jest godna uwagi, chociażby przez wzgląd na nietypową fabułę. Nie zmienia to jednak faktu, iż mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby wkradło się nam więcej napięcia 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-06-2021 o godz 21:54 przez: Martyna
Dzisiaj zaprezentuję Wam książkę, o bardzo oryginalnej miłości, takiej, która można powiedzieć, że zmienia całe życie. "Ucieczka" Ady Nowak jest romansem z elementami sensacji. Już sam tytuł wskazuje na to, że w tej książce wiele się dzieje. Jeśli jesteście ciekawi, do jakich nieprawdopodobnych rzeczy może być zdolna zakochana kobieta, to zapraszam do czytania! Marta ma poukładane, nudne życie, w którym nic szczególnego się nie dzieje. Niedawno zaczęła pracę, z której nie jest zbyt zadowolona, czyli jest terapeutką w oddziale więziennym, gdzie leczy uzależnionych osadzonych. Jednym z nich jest przystojny, kulturalny i inteligentny Adam. Marta wierzy mężczyźnie, który twierdzi, że nie dopuścił się zarzuconych mu czynów, czyli zbrodni. Zaczyna też czuć do niego coś więcej... Czy ta znajomość zmieni życie Marty na zawsze? Czy może zaufać Adamowi? Co z tym wszystkim wspólnego mają wydarzenia z przeszłości? W książce występuje narracja trzecioosobowa. Rozdziały są długie, ale przyjemny styl pisania autorki sprawia, że książkę czyta się szybko. Akcja dzieje się w czasach współczesnych (również panuje tam pandemia). A co do treści, to zacznę od tego, że działo się w tej książce dużo nieprawdopodobnych zdarzeń, które raczej nie wydarzyłyby się w realnym życiu. Główna bohaterka, pomimo tego, że jest panią psycholog, która powinna być rozważna i rozsądna, jest niestety (albo i stety) naiwna i podejmuje się bardzo niebezpiecznego ryzyka, które dotyczy całego jej życia. Z drugiej strony można ją zrozumieć, ponieważ ma nudne życie, w którym i tak nie ma za bardzo nic do stracenia, ponieważ nie ma nikogo bliskiego, ma za to pracę, za którą nie przepada i jest zakochana, więc nie myśli racjonalnie. Mimo wszystko nie można się nudzić w trakcie czytania, bo ciągle coś się dzieje. W książce tej jest dużo namiętności i erotycznych scenek. Nie brakuje również elementów sensacji, którym towarzyszą czasami brutalne wydarzenia. Czytając tę książkę, można się dużo dowiedzieć o życiu na pustyni, o zwyczajach Berberów i wielu innych egzotycznych rzeczach. "Ucieczka" Ady Nowak, jak dla mnie, pomimo wielu nieprawdopodobnych zdarzeń, jest przyjemną książką, przy której można się zrelaksować. Nie jest to, może najlepszy romans, jaki czytałam, ale mimo to miło spędziłam przy nim czas. Polecam tę książkę osobom, które lubią powieści pełne namiętności, którym towarzyszy niebezpieczeństwo i ryzyko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2021 o godz 20:39 przez: Karolina
Dziś przychodzę do Was z recenzją książki "Ucieczka" Ady Nowak. Po samym opisie stwierdziłam, że może być ciekawa ze względu na osadzenie jej za murami więzienia. Sam opis mówił, że Marta zaczęła nową pracę - terapeutki w więzieniu. Tam poznaje Adama, z którym zaczyna tworzyć dziwną relację. Łączy ich pożądanie, ekscytacja, ale i strach. Czy Adam ma ukryty cel, dlatego chce przekonać do siebie kobietę? Jakie są moje wrażenia? Przede wszystkim miałam nadzieję na osadzenie akcji w więzieniu. Niestety szybko zmieniła ona swój tok. Już po niedługim czytaniu dochodzi do tytułowej ucieczki. I tak bardzo chciałabym zdradzić Wam, co się wydarzyło, ale nie będziemy robić spojlera ;) Adam to mężczyzna pewny siebie i cały czas twierdzi, że jest niewinny. Od razu adoruje Martę i dąży do tego, aby zwrócić na siebie jej uwagę. Marta natomiast zmaga się z przeszłością. Ktoś zamordował jej ojca, a ona nie pamięta całego wydarzenia. Stara się od niego odciąć i zacząć nowe życie. Czy los postawił ich przypadkowo na swojej drodze? Marta wielokrotnie zadziwiała mnie swoimi decyzjami, choć trzeba jej przyznać, że nie brakuje jej odwagi i potrafi postawić wszystko na jedną kartę.  Życie potrafi ją zaskoczyć, a ona pomimo tego idzie naprzód, nie przejmując się konsekwencjami i przyszłością, która może odmienić całe jej życie. Jak to książki polskich autorek - czyta się szybko i książka nie męczy. Z ciekawością wyczekiwałam, co się wydarzy i kim tak naprawdę jest Adam. Czy to manipulator? A może wybawca? Pod koniec według mnie akcja zbyt zwolniła i nie było wielkiego zaskoczenia. Wiele scen było bardzo dziwnych, czasem zapierających dech w piersi. Zastanawiałam się... Czy taka historia mogłaby wydarzyć się naprawdę? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Skrajne uczucia, pożądanie, brutalność i przywiązanie przejawiały się na kartach tej książki. Nie brakowało zaciekawienia czytelnika i historii, która jest niepowtarzalna. Na pewno zostanie w mojej pamięci za to, że nie jest banalna i ma w sobie powiew świeżości. Pierwsze spotkanie z autorką i być może i ja sięgnę po "Pani Władza".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-05-2021 o godz 19:02 przez: Anna K.
Marta jest terapeutką na więziennym oddziale leczenia uzależnień i prowadzi terapie grupowe oraz indywidualne. Tam poznaje przystojnego więźnia Adama, który twierdzi, że nie popełnił zarzucanych mu czynów. Marta oczywiście mu wierzy. Zarówno przekonują ją jego argumenty, jak i emocje, które odczuwa w jego obecności. Adam ma do zaoferowania pewną propozycję, która na zawsze może odmienić życie młodej pani terapeutki. Czy Marta zdobędzie się na odwagę i przyjmie ryzykowną propozycję, czy może zdecyduje się pozostać w swoim świecie, którym rządzi bezpieczna rutyna? Wciągnęła mnie ta historia już od pierwszych stron i przeczytałam ją praktycznie w jeden wieczór. Fabuła bardzo ciekawa, jeszcze z taką się nie spotkałam. Pojawia się również tutaj motyw złego mężczyzny i dobrej (do czasu) kobiety. Tytułowa ucieczka jest tutaj głównym wątkiem i mimo, że wiele się w jej czasie nie dzieje i nie trwa długo, to ma w sobie coś, co przyciąga. Jesteśmy ciekawi jak przebiegnie oraz jak się zakończy. Możemy również poznać i wyobrazić sobie wiele malowniczych zakątków, a to wszystko doprawione zostało również odpowiednią dawką erotyzmu, dzięki czemu lepiej możemy zrozumieć postępowanie głównej bohaterki. Mogłabym pokusić się o stwierdzenie, że Marta była bardzo naiwna i w związku z tym ślepo ufała Adamowi, mimo, że gdzieś po drodze wielokrotnie zastanawiała się nad motywem i zamiarami mężczyzny. Jednak z każdym kolejnym przystankiem na trasie ich podróży przekonywała się, że jego intencje są jak najbardziej szczere. A zachowanie wykreowanej postaci idealnie wpasowało się w historię, patrząc przez pryzmat całości. Mimo, że opowieść ta była dość przewidywalna to zakończenie mnie zaskoczyło i bardzo mi się podobało. Wszystko w tym miejscu zostało wyjaśnione, a nasza ciekawość została zaspokojona. Była to w moim odczuciu miła, lekka i przyjemna lektura, która bardzo przypadła mi do gustu. Śmiało mogę ją polecić na relaksujący wieczór wszystkim tym, którzy czasami lubią odpocząć od trudnych historii i ciężkich tematów, i chcą po prostu przeczytać coś mniej wymagającego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
31-05-2021 o godz 23:31 przez: NaWidelcu
Czy zdarza się Wam, że chcielibyście uciec od wszystkiego i wszystkich? Od przeszłości, codziennych problemów, dylematów. Najlepiej tak, aby cała ta ucieczka odbyła się sama. Bohaterka tej książki sprawdziła ten model... podróżowania/związku. Ta historia zaczyna się w więzieniu. On twierdzi, że nie popełnił zbrodni, Ona mu wierzy. Czy ma rację? Jest w końcu psychologiem, powinna znać się na ludziach. Książka ta wzbudziła w recenzentach wiele emocji i rozbieżnych opinii. Zanim przeczytałam książkę, zerknęłam sobie na recenzje. Tak… jednym okiem. Nie wyglądało to dobrze. Z drugiej jednak strony, poprzednia powieść autorski też spotkała się z mieszanym przyjęciem. Nie miała więc żadnych oczekiwań, ale miałam nadzieję, że będę przyjemnie zaskoczona. I tak się stało! „Ucieczka” to lekka, przyjemna i pełna akcji opowieść o… ucieczce. Chociaż historia zaczyna się w więzieniu, jej główna część rozgrywa się w drodze, wśród niewygód podróży i niebezpiecznych ludzi. Sama fabuła jest naprawdę ciekawe i momentami zaskakująca. Pojawia się wiele zwrotów akcji i nietypowych wątków. Może nie szczególnie racjonalnych, ale za to z pewnością z przytupem. Jednak krytyczne recenzje nie kłamały. Nie zabrakło miejsca na ALE. Główna bohaterka w pewnym sensie przestawiana jest z miejsca na miejsce. Chociaż sama o sobie myśli, że wyciska życie jak cytrynkę, to w praktyce daje sobą manipulować, nie wyciąga konsekwencji wobec złego zachowania innych i robi dokładnie to, czego ON od niej oczekuje. A przy tym podejmuje kiepskie decyzje. W konsekwencji wątek miłosny to głównie erotyk, nie kupiłam gatki o miłości i zauroczeniu. Najciekawszy i najmniej wykorzystany okazał się wątek z przeszłości. Trauma i powracająca pamięć ciekawie uzupełniały opowieść, ostatecznie jednak nie zaprezentowały się tak dobitnie, jak tego oczekiwałam. „Ucieczka” z pewnością nie każdemu przypadnie do gustu, ale ma w sobie to coś, co może się spodobać miłośnikom prostych romansów. Gdyby nasza bohaterka miała więcej ikry, historia byłaby jeszcze lepsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-05-2021 o godz 12:29 przez: Mysilicielka
Ona pracuje w więzieniu, pomaga mężczyznom poradzić sobie z nałogami. On twierdzi, że jest niewinny i już od pierwszych chwil uwodzi bohaterkę jak tylko może. W końcu uciekają do Afryki, po drodze dzieją się przeróżne rzeczy, dziękuję, koniec. Opis suchy i pozbawiony emocji, bo i mnie ich zabrakło podczas lektury. Nigdy mnie więzienne klimaty nie pociągały, a już tym bardziej taki wątpliwy związek, ale erotyki rządzą się swoimi prawami i to miało swój potencjał. Według mnie najbardziej kulała postać głównej bohaterki. Trochę drażniło mnie, jak Marta odnosi się do swoich kolegów i koleżanek po fachu. Inni psycholodzy byli dla niej nudni, niesympatyczni, nawet momentami ich w myślach wyśmiewała. Według autorki terapeuci po godzinach pracy dalej operują sztucznym językiem i nawet w dyskusjach między sobą padają pytania w rodzaju "i jak się z tym czujesz?". Zastanawiam się, co w takim razie kierowało bohaterką, że wybrała ten zawód i to miejsce? Nie miała tam przyjaciół, pacjenci ją przerażali, samo przejście przez bramki z wykrywaczem metali sprawiało, że podskakiwała w miejscu. I w tym momencie poznała przystojnego więźnia, który proponuje jej ucieczkę... Tylko że ona nie była skazana, mogła zmienić swoje życie w każdej chwili, nie potrzebowała do tego rycerza-kryminalisty! Średnio mi się podoba taka puenta, nawet zakładając, że ta cała historia jest umowną fantazją o niemożliwym romansie. Niestety więzienie jest tłem tylko niedużej części książki, bo bohaterowie szybko zaczynają swoją podróż do Maroka. Myślę, że powieść spodobałaby mi się bardziej, gdyby skupiała się wyłącznie na akcji w zakładzie. Można by przez całą książkę powoli rozwijać relację Marty i Adama, uczynić ją bardziej wiarygodną, a tak decyzje bohaterki wydają się skrajnie naiwne albo po prostu głupie. Podobał mi się wątek z zabójstwem ojca Marty i jej amnezją związaną z tym wydarzeniem. To dawało czytelnikowi do myślenia, czekało się na kolejne informacje jak na puzzle, które w całości dawały rozwiązanie zagadki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-04-2021 o godz 19:57 przez: Izabela Wyszomirska
"Ucieczka" jest drugą książką Ady Nowak po "Pani władzy", z którą mam dobre wspomnienia. Po obiecującym wstępie, naszykowałam się na równie dobrą całość. Niestety tym razem historia okazała się dość specyficzna. Pełno tu bowiem absurdalnych, niedorzecznych wydarzeń, sytuacji i zachowań. Zwłaszcza jeśli chodzi o główną bohaterkę. Co prawda byłam bardzo ciekawa wątku romansu terapeutki z więźniem, jednak czy któraś mądra, wykształcona kobieta zaryzykowałaby to wszystko na co pracowała latami dla faceta z kryminału, mordercy? Ja rozumiem: porywy serca, może i miłość, ale to nie kadr z filmu. Tu przychodzi proza życia, trzeba się ukrywać. Czy tak można na dłuższą metę żyć? Nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Poza tym gdzie w tym wszystkim jej profesjonalizm zawodowy? Czy Marta nie potrafi odróżnić dobra od zła? ☺ "Był szalenie inteligentny i niebezpieczny, typowy psychopata." ☺ Bohaterowie przechodzą na naszych oczach przemianę. Zmienia się ich system wartości, przełamują własne ograniczenia i lęki. Jednakże zabrakło mi bardziej rozbudowanej warstwy psychologicznej, więcej przemyśleń i analiz głównej bohaterki z racji wykonywanego przez nią zawodu psychologa. ☺ "Gdy miała lepsze dni, wciąż tęskniła za zmianą, za czymś nowym, co ją porwie i pochłonie." ☺ Wraz z Adamem i Martą odbędziemy podróż przez Niemcy, Włochy, Tunezję, aż do wyznaczonego celu, jakim jest Maroko. Dlaczego to miejsce? Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi znajdziecie w powieści. ☺ Książkę czyta się bardzo szybko, bez przestojów, cały czas coś się dzieje. Autorka tworzy dynamiczną akcję oraz krótkie, ostre sceny erotyczne. Operuje prostym, dobrym w odbiorze językiem.  ☺ "Ucieczka" to opowieść o zakazanej relacji dwojga ludzi, skrywanych tajemnicach, pragnieniu wolności, utracie zdrowego rozsądku i ucieczce na koniec świata. Mrok, tajemnice, adrenalina, erotyka, przygoda - co kto lubi. Tym razem ani nie polecam, ani nie odradzam - sami zdecydujcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
11-04-2021 o godz 14:22 przez: Barbara Bandyk
„Ucieczka” skusiła mnie na początku swoją okładką. Po przeczytaniu opisu stwierdziłam, że brzmi naprawdę intrygująco i bardzo chcę przeczytać tę książkę. Zaciekawił mnie motyw więzienny i główny bohater odsiadujący wyrok. A także główna bohaterka w roli terapeutki od uzależnień. Wszystko super, pomysł na fabułę, jak najbardziej na tak. Jednak sam pomysł to za mało, bo wykonanie mi się nie podobało. Marta nie zyskała mojej sympatii, mam wrażenie, że dała się omamić Adamowi już przy pierwszym spotkaniu. Wydawała się rozsądna, ale instynkt i pożądanie wzięły górę. Sam plan ucieczki nie był do końca dopracowany, przynajmniej w moim odczuciu, jako czytelnika. Tak jakby znałam jego strzępki i nie do końca je rozumiałam. Sama ucieczka z więzienia poszła tak gładko, że to aż nierzeczywiste. I tak samo wyglądała cała ich droga „do punktu docelowego”. Brak przeszkód, brak problemów, brak zawirowań i pościgu za zbiegiem. Adam odciął Martę od telefonu i internetu. Sama niby bała się tego, że zostaną schwytani, ale nie zauważała tego, jak gładko im to idzie. Nawet, gdy pojawiały się przeszkody znikały w oka mgnieniu. Nie do końca mnie to kupiło. Niby w całej książce dużo się dzieje i jest akcja, ale ja jej kompletnie nie czułam, tak jakby jej nie było. Relacja Adama i Marty też nie wywołała u mnie jakiś szczególnych emocji. Była dla mnie jakaś taka beznamiętna. Jakie są plusy tej książki? Bo oczywiście jakieś znalazłam. No cóż, „Ucieczkę” przeczytałam w jeden wieczór, więc książkę naprawdę szybko się czyta. Pióro autorki jest przyjemne w odbiorze. A z takich fabularnych rzeczy to bardzo podobał mi się wątek tajemnicy Adama i jego układów, a także amnezja dotycząca przeszłości głównej bohaterki. To wprowadziło do fabuły nutkę zaciekawienia, jaką odczuwałam odkrywając kolejne puzzle tej układanki. Był potencjał, ale niestety odczuwam spore rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 10:03 przez: wioletreaderbooks
Czasami wydaje nam się, że wiedziemy normalne życie. Że nie potrzebujemy nic więcej. Mamy pracę, mieszkanie, wolny wybór. Ale z czasem uzmysławiamy sobie, że to za mało. Czasem ktoś innym pokaże nam, że życie może być lepsze. Nawet, gdy najpierw musimy uciec od naszej szarej codzienności. Marta jest terapeutą w więzieniu. Nie do końca czuje tę pracę, ale stara się jak tylko może pomagać osadzonym. Jednym z nich jest pewnien mężczyzna, który zdecydowanie nie wygląda na zabójcę i typa z pod ciemnej gwiazdy. Ale niesamowicie ciągnie ją do niego. Takie związki są nie do przyjęcia, jednak Marta całkowicie zapomina się w jego obecności i planują ucieczkę. „Wiesz, że to maszynka do zabijania. Wiesz, że tylko kraty dzielą cię od śmierci.” Książka jest zdecydowanie powiewem czego innego, co do tej pory czytałam. Nie jest mielonym tematem, które ostatnio się przewija, ale czymś nowym, co zaciekawi czytelnika, wciągnie go i zdecydowanie zaintryguje. Bohaterowie zmagają się z wieloma emocjami i głównym tematem jest ucieczka, która wcale nie jest taka łatwa. Bardzo podobało mi się przedstawienie przez Autorkę w taki sposób wszystkich wydarzeń, możliwość przeniesienia się do innych państw i kultur. Myślę, że Autorka się w tym wspaniale odnalazła i zdecydowanie oddała charakter i ducha tej historii. Bohaterowie są skomplikowani i tajemniczy. Nie mamy od razu wszystkiego podanego na tacy, jeżeli chodzi o ich relacje, sekrety i uczucia. Autorka prawdę powiedziawszy wodzi czytelnika za nos, bo nie wiesz jak skończy się ta historia. Jest to moje drugie spotkanie z piórem Ady Nowak i ponownie jestem zadowolona, że książka trafiła w moje ręce i miałam możliwość zapoznać się z tą innowacyjną historią dwojga zagubionych wśród tłumu ludzi. Szczerze mogę Wam polecić ten tytuł, bo jest naprawdę godny uwagi i lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
14-05-2021 o godz 21:04 przez: Kinga Stasina
Marta to młoda psychoterapeutka pracująca w więzieniu z osadzonymi uzależnionymi od alkoholu. Jej życie jest bardzo smutne. Jako mała dziewczynka straciła ojca, przeszła depresję i każdego dnia bała się o swoje życie. Jej życie to piętno tajemniczych teczek, w posiadaniu których był jej ojciec. Pewnego dnia w więzieniu poznaje Adama i trafia ją grom miłości oraz grom wspomnień z przeszłości. Młoda kobieta poddaje się uczuciu i razem z tajemniczym więźniem postanawia uciec. Porzuca swoje dotychczasowe życie i ucieka na Czarny Ląd. Jednak czy ta ucieczka to ucieczka do lepszego życia czy do paszczy ludzi, którzy życzą jej źle? Książka oczywiście schematyczna. Schemat ten powielany jest przez wszystkie polskie Autorki erotyków. Mamy naiwną młodą damę, która zakochuje się w złym chłopcu. Jednak ta książka jest całkiem spoko. Nie jest to powieść górnych lotów, ale jest zdecydowanie lepiej napisana od debiutu Nowak, który był słaby. Mogę nawet powiedzieć, że dość fajnie spędziłam z nią czas. Byłam ciekawa jak rozegra się intryga Adama. Czy pośle ją w diabły czy uczucie do niej będzie silniejsze od tego co może jej zrobić? Czy warto przeczytać? Tak, jeśli nie oczekujesz od książki jakieś historii, która porwie Cię na koniec świata. Ot powieść na jeden wieczór. To typowo babski odmóżdżacz. Tylko ta okładka to jakieś nieporozumienie. No gorszej nie widziałam jeszcze. Taka mało adekwatna do treści. Bardziej widziałabym tam coś związanego z pustynią i oazą, ale to takie moje widzimisię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-05-2021 o godz 10:06 przez: Iwona Nocoń
Z twórczością Ady Nowak miałam już do czynienia przy okazji tytułu Pani Władza. Z tego co pamiętam podobało mi się w tamtej książce prawie wszystko. Największe zastrzeżenia miałam to zakończenia na które moim zdaniem zabrakło pomysłu. To jednak nie spowodowało, że jakoś specjalnie obniżyłam ocenę, bo koniec końców wystawiłam 7/10. Kiedy okazało się, że na rynku pojawiła się kolejna książka autorki, chętnie po nią sięgnęłam. Marta zaczęła pracę terapeutki na więziennym oddziale leczenia uzależnień, na którym poznaje Adama. Adam jest dobrze zbudowanym, przystojnym i inteligentnym mężczyznom, co pomaga mu zbliżyć się do kobiety. Na tyle blisko, że kiedy mówi jej o tym, że jest niewinny ona mu wierzy. Jak to się kończy, a właściwie zaczyna? Jak nam podpowiada tytuł dochodzi do ucieczki. Marta pomaga uciec Adamowi z więzienia. Czy postąpiła dobrze stawiając wszystko na jedną kartę? O co tak naprawdę chodzi mężczyźnie: o miłość, o seks, a może tylko oto, by znaleźć się na wolności? Jak skończyłam czytać książkę i w sumie już w trakcie jej czytania miałam wrażenie, że mam do czynienia z fajną fabułą, pachnącą amerykańskim klimatem. Dlaczego? Z tego powodu, że momentami pojawiał się w mojej głowie flashback za flashbackiem z jednego z moich ulubionych seriali, a jest nim Skazany na śmierć. Czy skojarzenie jest trafne? Na pewno nie jest to takie oczywiste na pierwszy rzut oka, ale było tam kilka momentów, które pozwoliły mi na takie myśli. Ode mnie za powrót do wspomnień 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
24-06-2021 o godz 00:41 przez: Kamila
Marta to terapeutka na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Terapeutka, której daleko do profesjonalizmu. Przed pierwszym spotkaniem z Adamem nawet nie zagląda do jego teczki, a podczas rozmowy zbyt chętnie ucieka myślami. Kolejna bohaterka romansów, która ma poważną pracę i bardzo niepoważny stosunek do niej. A jeszcze mniej poważny stosunek do swoich klientów, zwłaszcza do jednego z nich, o których fantazjuje niemalże od pierwszego spotkania, co dla mnie nie ma usprawiedliwienia. Jasne, jest kobietą, a każda kobieta ma prawo do porywów namiętności, ale terapeuta skupiający się na kliencie jako obiekcie seksualnym? *w tym miejscu wzdycham z niechęcią, bo inaczej nie potrafię* Zawody zaufania publicznego powinny dbać o zaufanie, którym się cieszą. Dla kogo jest ta książka? Dla kobiet, które lubią przedmiotowe traktowanie i mocny, momentami egoistyczny seks. Dla osób, które szukają naiwnych bohaterów i naiwnych fabuł. Dla tych, którzy od słodyczy wolą chłód, jaki stopniowo się ociepla. I też dla tych, którzy jak są w stanie zignorować gwałt i udawać, że nic się nie wydarzyło. Ja natomiast nie polecam. Zbyt byle jak napisane, zbyt byle jak poprowadzone. Książka słaba i szkodliwa. Przede wszystkim SZKODLIWA i wokół tego słowa powinna skupić się Wasza uwaga jeśli lekturę rozważacie. Psst, książkę poznałam w wersji audiobooka EmpikGo z serii #SexStories, gdzie lektorem była Zuzanna Galewicz, której życzę kariery w innym zawodzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-05-2021 o godz 17:26 przez: Anonim
Marta zaczęła swoją pierwszą pracę w zakładzie karnym we Wronkach jako terapeutka na oddziale uzależnień . To ciezkie więzienie dla recydywistów. To miejsce ja nieziemsko przerażało było jak wampir odbierało jej chęć życia i radość życia. Ta praca miała być jej spełnieniem a jak na razie aby ugrzęzła w różnego rodzaju dokumentach . Nie o takiej pracy myślała. Poznaje tam Adama przystojny miły mężczyzna.Jego praca było zabijanie na zlecenie .Ma postawione zarzuty o kilka zabójstw . Marta prowadzi jego indywidualna i grupowa terapię .Zakochała się w nim od pierwszej chwili gdy go zobaczyła czuje się przy nim jak nastolatka nieziemsko podniecona mokra pragnąca jego dotyku . Zakazany owoc smakuje najlepiej ... Przeszłość nadal dawała o sobie znać śmierć ojca i ta tajemnica z nim związana. Postanowiła uciec z Adamem niby po lepsze życie przemierzają morza pustynię ,różne kraje .Czy dobrze zrobiła uciekając z wygodnego życia ?Jak potoczą się ich losy ? Czy Adam naprawdę chce jej ponoć czy chce poznać jej tajemnice z przeszłości zwiazana z ojcem ? Koniecznie przeczytajcie . Ciekawy wątek mężczyzna z trudną przeszłością i ona terapeutka więzienna spokojna ułożona .Połączyła ich miłość .Zatracili się w sobie i przyjemnym seksie .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-05-2021 o godz 10:20 przez: Anonim
Poznajemy Martę która zaczyna swoją pierwszą pracę jako terapeutka na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Poznajemy Adama więźnia który oczywiście siedzi za niewinność. Bohaterka mu zaufała i zaczyna czuć do niego coś więcej.. Marta zostaje poproszona o pomoc która ma zmienić całe jej życie. Ucieczka... To jedyne czego chce Adam. Czy omami dziewczynę i ją zostawi, czy pomiędzy nimi urodzi się miłość?. Pomysł na fabule super książka z wielkim potencjałem, ale moim zdaniem niewykorzystanym. Książka jest pisana w trzeciej osobie, co sprawiało że momentami się męczyłam. Opisy, opisy i jeszcze raz opisy. Dużo przemyśleń. A jak dochodziło do dialogu nie był jakiś wow i szybko się kończył. Długie rozdziały. Cała historia opowiada ich ucieczkę jak uciekają, jak się przebierają, czym jeżdżą i gdzie dalej .. No książka zdecydowanie nie dla mnie. Była tajemnica bohaterka miała swoją przeszłość. Ale nic ciekawego to nie było. Zakończenie trochę wyjaśnia i można się troszkę zaskoczyć ale to również nic już nie zmienia w tej historii. Ja jestem na nie. Czekałam na fajny erotyczny romans pomiędzy pracownica a więźniem, niestety dostałam opisy ucieczki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-06-2021 o godz 11:50 przez: Monika Świątek
Czytaliście najnowszą książkę Ady Nowak „Ucieczka”? Jakie jest wasze zdanie na jej temat? Ja powiem szczerze spodziewałam się trochę czegoś innego. Nie mówię, że jestem zawiedziona, ale jednak czegoś mi tu brakowało. Marta właśnie zaczęła swoją pierwszą pracę - terapeutki na więziennym oddziale leczenia uzależnień. Tam poznaje Adama, który od samego początku wydał się dziewczynie bardzo interesujący. Adam twierdzi, że jest niewinny i postanawia uciec z kraju. Namawia Martę, żeby mu towarzyszyła. Dziewczyna rzuca wszystko i wyjeżdża z mężczyzną i tu zaczyna się temat ucieczki, który miejscami był trochę nużący. Główna bohaterka wydaje się dziewczyną bardzo naiwną. Rozumiem, miłość od pierwszego wejrzenia itd., ale rozum to drugie. Sama fabuła jest dosyć ciekawa. Jednak moim zdaniem za dużo tu trochę dziwnych wydarzeń, które wnoszą chaos do całego zarysu. Oceniam ją raczej średnio, ale nie zniechęcam. Książka na jeden wieczór. Czyta się dosyć szybko i raczej nie odstrasza od samego początku. Pewne wątki wzbudzają ciekawość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-04-2021 o godz 11:16 przez: Anonim
Opowieść tak typowa i oklepana, że aż człowiek w połowie ma ochotę rzucić nią o ścianę. Kolejne czytadło z serii: ona - spokojna, poukładana, nigdy by się nie spodziewała że spotka ją w życiu coś budzącego skrajne emocje, on - tajemniczy, niebezpieczny i zabójczo seksowny. Brzmi znajomo? Oczywiście, że tak. Przecież od wielu wielu lat motyw ten powraca jak bumerang w powieściach tego typu. Tak samo jak to, że oboje są częścią poplątanej sprawy sprzed lat, która właśnie na kartach tej książki znajdzie swój finał. Nie mam nic przeciwko banalnym historiom, czytam je dość często dla relaksu. Ale tutaj mamy kiepską fabułę połączoną z ubogim warsztatem pisarskim. Czytało mi się to źle i ledwo dobrnęłam do zakończenia - które okazało się tak samo mało ekscytujące, jak cała książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-05-2021 o godz 10:20 przez: Honorata Jamroży
"Ucieczkę" Ady Nowak czyta się, jakby to była jedna z Baśni 1001 nocy. Wyobraźnia literacka bardzo poniosła autorkę, nieprofesjonalizm głównej bohaterki, a później je ogromna rządzą do mężczyzny skazanego i osadzonego w zakładzie karnym jest tak wielka, że kobieta nie myśli głową, tylko inną częścią ciała. Opisy aktów niby brutalne, a zarazem infantylne w określeniach. Czyta się, tak jak napisałam, jak baśń, bo to nie mogło się wydarzyć na prawdę. Może nie są to moje klimaty, ale chciałam dać sobie i autorce szansę, ale chyba osobiście zostanę przy innego rodzaju lekturach. Jednak nie powiem, że nie polecam, jeżeli ktoś chce przeczytać leciutką lekturę z podtekstem tragedii i z happy endem na końcu to spokojnie polecę. Okładka fajna, ale nie adekwatna do treści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-10-2023 o godz 20:32 przez: zaczytanagirl
"Ucieczka" to druga książka autorstwa Ady Nowak, którą przeczytałam. Poprzednią była "Pani władza", która bardzo mi się podobała. Marta jest młodą terapeutką z przeszłością w jednym z Zakładzie Karnym w Polsce. Pracuje z więźniami. Jednym z osadzonych z którymi pracuje kobieta jest Adam. Młody i seksowny mężczyzna. Podczas terapii nie sposób się mu oprzeć. Sprawia, że w dziewczynie pobudza zapomniane żądze. Podczas buntu na terytorium więzienia młoda psycholożka ucieka wraz z Adamem. Dziewczyna idzie w nieznane za mężczyzną do którego coś zaczyna czuć. "Ucieczka" to książka z ciekawymi bohaterami lecz sama fabuła to przez całą książkę tytułowa "ucieczka". Mimo ciekawej akcji to troszkę dla mnie monotonne, ale mimo wszystko książka mi się podobała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego